poniedziałek, 20 stycznia 2014

Zapowiedź Walentynek


Witajcie w ten mroźny poranek. Dzisiaj rano po raz pierwszy dowiedziałam się co to znaczy na prawdę skrobać auto. Prawie centymetrowa warstwa lodu na szybach okazała się tylko jednym z problemów. Przede wszystkim miałam problem, żeby w ogóle otworzyć auto gdyż uszczelki przymarzły na tak zwany amen. I tu, uwaga, z pomocą przyszło duże szydełko w połączeniu ze spirytusem rektyfikowanym, i spryskiwacz do kwiatków. Jakby ktoś nagrał moje poranne ok. 20 minutowe zmagania, grube bańki odsłon na YouTube miałabym zapewnione. Ale udało się, dotarła do pracy :) Ważne, że do przodu.

Wracając jednak do tematu z tytułu posta - Walentynki :) Zbliża się to gorące święto, może troszkę podkręcane, w celu zwiększenia obrotów w każdej możliwej branży ale takie już mamy czasy i nie da się  z tym walczyć, więc spróbujmy nacieszyć się w nich tym co najfajniejsze. W moim przypadku to Kartki Walentynkowe. W weekend trochę się już zaczęłam przygotowywać, kilka walentynek jest już gotowych. Na zdjęciu powyżej mała zapowiedź. Jakby jeszcze same sobie pstryknęły zdjęcia i je obrobiły to by było cudownie. Tak więc będę dawkować, a że pomysłów głowa pełna to jeśli tylko czas pozwoli będzie tego z pewnością więcej :) 

Planuję też stworzyć digi stempelki na tę okazję, jeśli macie ochotę na jakieś konkretne napisy, sentencje, piszcie śmiało, ja będę kombinować i oczywiście udostępniać bo samolubna nie jestem :D

Pozdrawiam cieplutko i życzę Wam niezamarźniętych aut i bezpiecznych tras! :-)

sobota, 18 stycznia 2014

Teksty życzeń dla Babci i Dziadka

 



Witajcie weekendowo :)
Wczoraj były etykietki, dziś kilka ciepłych słów dla Babci i Dziadka z okazji ich Święta już za dni parę...
Jeżeli nie wiecie co napisać, zapraszam do skorzystania z gotowych życzeń, które przy odrobinie wysiłku można ładnie dopasować :)



Jakże chciałbym dziś, o Babciu droga,
w radość zmienić wszystkie troski Twoje
szczerą modlitwą wyprosić u Boga
słodką nagrodę za Twój trud i znoje.
I wszystkie smutki w szczęście Ci zamienić,
i ten dzień słonkiem opromienić,
i na Twe usta sprowadzić uśmiechy,
byś doczekała ze swych wnucząt pociechy.
Niech Twój anioł, opiekun Twój z nieba,
Wymodli wszystko czego Ci Babciu trzeba!

***

Ty Dziadku,
dla gromadki wnuków kochających,
jak i dla reszty rodziny,
jesteś podporą, przykładem i siłą.
Życzymy Ci dzisiaj,
aby szczęścia słońce,
zawsze radośnie dla Ciebie świeciło!

***

Dziękuję Ci Babciu za magiczne chwile,
pełne wiary i radości,
za cierpliwość i wielkie serce,
za cudne opowieści na dobranoc
i wsparcie w trudnych chwilach.
Teraz to ja będę Twoim wsparciem,
Twoim uśmiechem, radością
i promieniem słońca w pochmurny dzień.
Dużo zdrowia w dniu Twojego Święta i w każdym innym.



Więcej tekstów znajdziecie tu:  Życzenia na Dzień Babci i Dziadka

piątek, 17 stycznia 2014

Życzenia Dla Babci i Dziadka

Witajcie!

Czy prezenty/karteczki dla Waszych ukochanych Babć już gotowe? Jeśli nie, to ja mam dla Was etykietki na prezenty / kartki z okazji zbliżającego się Dnia Babci i Dnia Dziadka. Poniżej kilka mojej produkcji Digi Stempli. Częstujcie się i używajcie ile dusza zapragnie :) 










Jeśli potrzebne większe, lub inny napis, piszcie śmiało, będziemy działać!

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Aniołki dla Babci i Dziadka

Oj namnożyło mi się tych karteczek, specjalnie na Dzień Babci, albo na Dzień Dziadka albo bez okazji dla Babci i Dziadka. Czasem  nie jest potrzebne święto żeby sprawić ukochanym dziadkom symboliczny podarek i kilka ciepłych słów. Poniżej kilka moich propozycji, wszystkie dostępne TUTAJ.

Zapraszam :)























A jeśli macie już karteczkę a w głowie nic... Zapraszam po życzenia TUTAJ :)

czwartek, 2 stycznia 2014

Pudełeczko dla Dziewczynki na Chrzest

Krążę cały czas wokół tematów dziecięcych... Bywa i tak, że już nie mogę patrzeć na różowe papiery... ale potem jak już coś stworzę to sobie myślę, że chyba tylko różowy może być aż tak słodziachny :D Oceńcie sami... Białe grochy są welurowe, nic tylko miziać, no i odpowiedni pojemniczek na pieniążki.

Jak zwykle mnóstwo perełek w płynie, trochę cieniowania tuszami, kształty wycięte Cricut'em wieki temu i wygrzebane z przydasiów. Różyczki oczywiście własnoręcznie, listki z dziurkacza listkowego.

Całe pudełeczko ma 7cm x 7cm x 7cm i można je zakupić niewielkim kosztem TU :)
Zapraszam serdecznie






Może być podarowane jako kartka na chrzciny, urodziny lub nawet jako pamiatka chrztu świętego. Pod wieczkiem mogą zostać umieszczone życzenia. 


niedziela, 29 grudnia 2013

Mini album dla Mai

Po kilku dniach przerwy podzielę się z Wami ostatnim albumem, dla nowo narodzonej Mai. Tradycyjne już róże. Album ma rozmiar 15cm x 15cm. W środku 19 białych kart grubości 300g/m2 z delikatnymi ozdobnymi stempelkami w tematyce dziecięcej.





Mam nadzieję, że małej Mai się spodobał :)

wtorek, 24 grudnia 2013

Kruche ciasteczka czyli słodkich świąt!


Tuż przed świętami w szale prezentowych zakupów wpadliśmy na chwile do IKEI i... nie oparłam się foremkom do ciastek za 9,99 :D A skoro już udało mi się przekonać męża, że są nam niezbędne musiałam poczynić kolejne kroki upiec kruche ciasteczka :).

Cała operacja rozpoczęła się od poszukiwania odpowiedniego przepisu. W internecie są ich setki, jeszcze kilka w obecnych w mojej kuchni książkach kucharskich... Zebrałam wszystko i złożyłam po swojemu. I tak powstały (widoczne na zdjęciu) ciacha i niesamowity zapach unoszący się w całym mieszkaniu. Polecam gorąco!

Co użyłam:

Składniki
- 0,5kg mąki szymanowskiej, typ 450
- kostka margaryny Kasia o smaku maślanym (zwykła zapewne też by dała radę)
- niecała szklanka cukru pudru
- dwie łyżeczki kakao (gorzkiego prawdziwego kakao DecoMorreno)
- łyżeczka proszku do pieczenia
- torebeczka małą cukru waniliowego
- torebeczka mała cukru cynamonowego (przypadkiem natknęłam się w supermarkecie)
- szczypta soli
- 4 jajka
- 2 łyżki śmietany 18% (kwaśnej)

Przyrządy
- stolnica
- miska
- nóż
- pergamin do pieczenia
- piekarnik gazowy (bez termoobiegu)

Jak to się wydarzyło:

1. Do michy wsypałam mąkę, cukier puder, proszek do pieczenia, kakao, cukier waniliowy, szczyptę soli, ładnie wymieszałam wszystkie proszki i wysypałam na stolnicę.

2. Zimną margarynę, prosto z lodówki pokroiłam na kostki, wysypałam na stolnicę i ciachałam sobie nożem w tej, mące i resztą składników aż się rozdrobniła, tak, że prawie się nie wyróżniała.

3. Rozdzieliłam żółtka od białek.

4. Z powstałej mieszanki uformowałam coś na kształt kopca, w środku zrobiłam dziurkę, wlałam do niej żółtka i zaczęłam ugniatać rękami. Po chwili przypomniało mi się, że jeszcze śmietana... "Pomóżcie, bo rączki już umorusane w dziwnej masie". Na początku nie wyglądała ta dziwna masa zbyt zachęcająco ale po ok 10 minutach (ciężko powiedzieć dokładnie, bo oddawałam się w międzyczasie beztroskim rozmowom). W końcu udało się otrzymać gładką masę.

5. Powstałe ciasto uformowałam w kulę, zawinęłam w folię spożywczą i odstawiłam na godzinę do lodówki.

6. Po godzinie wyciągnęłam kulę, przekroiłam na pół, a drugie pół schowałam znowu do lodówki (żeby się nie ogrzało jak pracowałam nad pierwszą częścią.

7. Ustawiłam piekarnik gazowy na 4, żeby już się powoli rozgrzewał (nie mam termoobiegu)

8. Wyciągnięte ciasto rozwałkowałam na dosyć cienką warstwę, miało być 0,5cm ale chyba było trochę więcej :) (posypując najpierw trochę mąką stolnicę żeby się nie kleiła) i pełna radości wycinałam super-foremkami kształty, które lądowały na pergaminie, to co zostawało znowu ugniatałam, wałkowałam i tak aż skończyło się ciasto.

9. Piekarnik zdążył się nagrzać więc szybko posmarowałam wycięte kształty białkiem z jajek i posypałam cukrem cynamonowym.

10. I do piekarnika - na wyższy poziom, żeby się nie przypaliły od spodu. Podejrzewam, że przy piekarniku z termoobiegiem straciłoby to znaczenie.

11. Ustawiłam minutnik na 15 minut i zaczęłam zabawę z pozostałym ciastem, które jeszcze było w lodówce.

12. Po 15 minutach podejrzałam czy nie przypaliły się od spodu, poczekałam jeszcze 2-3 minutki i zmiana (kolejna porcja już czekała do grzania).

13. Wyciągnięte ciasteczka sobie spokojnie wyschły, wystygły i zostały schowane do pudełeczka na święta :).

14. Oczywiście, że spróbowałam i to nie jedno :D, ale psssst!

Cała operacja trwała niecałe 3 godziny - przygotowanie ciasta ok. 30 min, godzina czekania na ciasto i wykrawanie - pieczenie łącznie ok. godziny. Myślę, że pierwsza i trzecia faza wraz z doświadczeniem się skróci :)

Z takiej ilości składników wyszły mi prawie 3 blachy ciasteczek, ale podejrzewam, że jak ktoś lepiej rozwałkuje to może być ich więcej. Mniam, pychotki, polecam :)











FIKARTKI REAKTYWACJA

Z sentymentem po ponad 4 latach wracam do tego bloga. Cieszę się, że nie zniknął i jestem zaskoczona ile tu moich prac. Coprawda wiekowych a...