Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierwsza Pomoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierwsza Pomoc. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 grudnia 2013

PIERWSZA POMOC NA NIEMOC FAZA 2



PIERWSZA POMOC NA NIEMOC FAZA 2 



FAZA DRUGA – POWRÓT DO TWORZENIA I POSZUKIWANIE INSPIRACJI

Zakładam, że udało Ci się trochę oczyścić umysł, zrelaksować, oderwać od codzienności i uporządkować wszystko zgodnie z FAZĄ PIERWSZĄ.  Zatem czas się wziąć ostro do pracy. Tylko od czego zacząć? Pewna teoria mówi, że jeżeli mamy przed sobą duży projekt trzeba zacząć od zadań, które zajmują nie więcej niż 2 minuty. Z pewnością jest to wykonalne i nie stoimy  w miejscu. Zatem jeśli da się coś zrobić w 2 minuty to… do roboty! :) Ale po kolei, wracamy do życia:

1.       Zaplanuj coś dużego – coś co będzie kosztowało sporo przygotować, ustal datę i kolejne etapy działania. Niech to będzie wystawa, udział w kiermaszu, projekt nowej kolekcji. Po prostu przygotuj KONKRETNY PLAN.

2.       Kiedy już się za coś zabierzesz zrób coś wbrew swoim przyzwyczajeniom, użyj koloru, którego nie lubisz, zastosuj nową technikę, zrób coś czego nigdy nie zaliczyłabyś do „swojego stylu”, próbuj, próbuj, eksperymentuj, oderwij się od utartych schematów.  A jak to się skończy? Są dwie możliwości – albo uda Ci się wprowadzić do swojej twórczości coś nowego, odświeżającego, rozwijającego, albo zatęsknisz za swoim starym dobrym stylem i z radością do niego wrócisz.  Nawet jeśli z nową techniką nie czujesz się zbyt komfortowo, a małe zmiany zdają się być nic nie znaczące, pamiętaj – niewielkie zmiany mogą prowadzić do wielkich zmian, daj im szansę, zaryzykuj! Zmień coś, cokolwiek J

3.       Czytaj… książki, które rozwijają Twoją wyobraźnię, o sztuce, ale również biografie wielkich artystów. Każdy z nich miał chwile zwątpienia i braku weny. Uczą nas one, że nie można się poddawać, tylko podążać za swoją pasją. Takie książki są bardzo budujące i przyjemne.

4.       Słuchaj muzyki, która wprowadzi Cię w wymagany nastrój. Jeśli robisz projekt w stylu grunge’owym niech przygrywa Ci  Nirvana, przy robieniu kartek świątecznych cudnie się słucha kolęd , a przy tworzeniu szkatułki na skarby małej księżniczki na pewno pomoże mała Natalia Kukulska :D.  Same wiecie co Was najlepiej nastraja – wykorzystajcie to!

5.       Idź na spacer z aparatem! Śmieszne drzewo, wzór na płocie, krzywy balkon, kolorowa czapka biegnącego dziecka – wszystko może okazać się źródłem inspiracji – bądź czujna! Jeżeli nie możesz nosić ze sobą aparatu, użyj notesika i ołówka : notuj, zapisuj i szkicuj swoje inspiracje, inaczej istnieje niebezpieczeństwo, że się ulotnią bezpowrotnie. Gdy zabraknie Ci pomysłów, będziesz zaskoczona ile cudowności ten niepozorny notesik Ci zwróci.

6.       Teraz punkt całkiem oczywisty: poszukaj inspiracji w Internecie. Niech to będzie Pinterest czy Facebook. Możesz użyć opcji wyszukiwania obrazów w Google i poszaleć z różnymi hasłami (również abstrakcyjnymi). Otwórz słownik na przypadkowej stronie i wylosuj z zamkniętymi oczami hasło. Sprawdź co znajdziesz – świetna zabawa! Oglądaj portfolia i galerie innych artystów, którzy Cię inspirują (tylko nie ściągaj!).

7.       Pokaż się! Zorganizuj spotkanie, na którym pochwalisz się tym czego dokonałaś, opublikuj podsumowanie roku / twórczości na FB, Tweeterze czy Blogu. Ściągnij jak najwięcej publiczności, przyjaciół, rodziny. To gwarantuje wiele ciepłych słów a tego czasem najbardziej nam potrzeba J.

8.       Jeśli utkniesz i nie wiesz jaki ma być kolejny krok, niech to będzie krok wstecz, może nawet do początku. Być może okaże się, że nie tędy droga i nowy projekt będzie właśnie tym o co Ci chodziło!

Tyle mi przyszło do głowy, z autopsji i doświadczenia koleżanek i kolegów. Mam nadzieję, że moja terapia będzie skuteczna również dla Was, choć oczywiście życzę Wam aby brak weny nigdy Was nie dopadł!
Jeżeli natomiast macie jakieś własne pomysły i uwagi to będę bardzo wdzięczna za podzielenie się nimi. Może uda się uzbierać rad na kolejny artykuł!
Tak więc jak radzicie sobie z brakiem weny i stanem niemocy twórczej?

Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami a tym czasem pozdrawiam cieplutko i życzę dużo mocy twórczej ;) 

Na wszelki wypadek CZĘŚĆ PIERWSZA

wtorek, 3 grudnia 2013

PIERWSZA POMOC NA NIEMOC




Witajcie!
Sezon świąteczny już w pełni, papiery fruwają, materiały świszczą w powietrzu, maszyny pracują, pod pędzlami aż się dymi. Tak, to chyba najbardziej twórczy okres w roku: kartki, maskotki, prezenty, dekoracje domów choinek, albumy pamiątkowe, kalendarze – wszystko co tylko możliwe. Nie wiadomo co ważniejsze, za co się łapać, na czym skupić. Cudownego tworzenia czas…

A co jeśli wcale tak nie jest??? Jeśli nagle dopadnie nas chandra, niemoc, brak weny i ogólna niechęć? Bo słońca mało, bo za dużo tego wszystkiego, bo nie zdążę, bo nie mam już pomysłów, bo to już było i to też już było… Znacie to uczucie? „Żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce…”

Mnie się to zdarza i staram się z tym walczyć jak mogę. Siadłam więc i spisałam swoje pomysły wspierając się też radami z sieci. I tak powstał zestaw pierwszej pomocy przy niemocy. Dzielę się z Wami chętnie moimi wskazówkami, gdyż musimy się wspierać bo ten świat dzięki nam jest piękniejszy :).

Cały ten pomysł na pierwszą pomoc zrodził się właśnie teraz – w okresie przedświątecznym. Myślę jednak, że przyda się bardzo, kiedy gwar świąteczny już ucichnie, emocje opadną i będziemy powoli wracać do codzienności. Niemoc dopada nas w różnych okresach, myślę że jest to sprawa indywidualna, mam nadzieję, że znajdziecie tu coś dla siebie w razie nagłej potrzeby :).

Walkę ze złem podzieliłam na dwie fazy – pierwsza związana jest w skrócie z oczyszczaniem atmosfery wokół siebie i w sobie, druga bliżej procesu twórczego.

FAZA PIERWSZA – OCZYSZCZANIE:




1.       Jest Ci źle, nic nie idzie, czujesz się winna, że nie wykonałaś planu. Poużalaj się trochę nad sobą (TYLKO BEZ PRZESADY). Daj się pogłaskać, poprzytulać, posłuchać jaka jesteś dzielna. Wejdź pod kocyk z grzanym winem i obejrzyj dobry film.

 .
2.       Wyjdź z domu/pracowni. Na zakupy, na siłownie, na jogę. Cokolwiek, co zajmie Twoje myśli nie związanego z tworzeniem. Długi spacer z psem albo intensywne ćwiczenia. Dotleń mózg. Wysiłek sprawia, że nasz organizm wydziela jakże popularne endorfiny – hormony szczęścia, to one dają nam „kopa” i energię do działania.

3.       Wyjdź do ludzi, spotkaj się z przyjaciółką, powymieniajcie się pomysłami. Idźcie na kawę, na wystawę, do teatru. 

4.       Pisz! Pisz co Ci leży na sercu, na blogu,  w pamiętniku, gdziekolwiek, po prostu wyrzuć to z siebie. Jeśli ktoś odrzucił z jakiegoś powodu Twoją pracę lub zdemotywował Cię w inny sposób – napisz do niego list, napisz co myślisz, potem podrzyj go z impetem, pognieć i rzuć o ścianę… i co lepiej?
.
5.       Posłuchaj… ulubionej muzyki, swoich dzieci, ptaków.

6.       Nie oglądaj wiadomości – zrób sobie przerwę od świata polityki i nieszczęść – odsuń od siebie wszystko co może wzbudzać negatywne emocje czy skojarzenia.

7.       Posprzątaj – ogarnięcie terenu pozwala poukładać myśli. Jak już zrobisz porządek, może pójdziesz krok dalej i zastanowisz się nad jakimiś zmianami. Może małe przemeblowanie, pomalowanie jednej ściany, czasem wystarczy zakup nowej poduchy na kanapę. W zmienionym otoczeniu główka pracuje na nowych obrotach, odświeża się spojrzenie na życie i twórczość.

8. I jeszcze jedno - zrób coś szalonego! Wiem, brzmi banalnie, nie podam przykładu, szaleństwo jest sprawą indywidualną. Przez chwilę oderwij się od rzeczywistości, doprowadź się do mega śmiechu!

Zrobione??? Jesteś gotowa na fazę drugą!

FAZA DRUGA – POWRÓT DO TWORZENIA I POSZUKIWANIE INSPIRACJI – już jutro! Zapraszam!!!

FIKARTKI REAKTYWACJA

Z sentymentem po ponad 4 latach wracam do tego bloga. Cieszę się, że nie zniknął i jestem zaskoczona ile tu moich prac. Coprawda wiekowych a...