poniedziałek, 16 września 2013

Kapsel

Dzień dobry Kochani!

Dla wtajemniczonych tytuł posta mówi wszystko. Pozostałym już śpieszę wyjaśnić, że Kapsel to imię pewnego przeuroczego futrzaka goszczącego w naszym domu już kilka lat z przenikliwymi oczami, które uratowały mu życie w chwili kiedy spojrzał na mnie z ogrooomną nadzieją zza schroniskowych krat. W międzyczasie zdążył już zauważyć, że mają ogromną moc i wykorzystuje to sprytnie aby uniknąć naszej złości jak narozrabia. Nie da się podnieść głosu patrząc na ten słodki pyszczek i błagające spojrzenie :).
W trakcie mojej twórczej pracy często bez pytania wskakuje mi kolana wymuszając w ten sposób przerwę (nie jest na tyle mały żeby się dało swobodnie pracować). Uwielbiam mu robić zdjęcia odkąd wyposażyłam się w lepszy aparat. Wcześniej bardzo ubolewałam nad tym, że ze względu na jego czarny kolor (ze srebrnymi prześwitami) na zdjęciach wychodził raczej jak czarna plama. Teraz przy ładnym świetle widać każdy włosek osobno, no i te patrzałki... Niejeden twierdzący, że nie lubi psów im uległ
:) A oto i nasz futrzany pupil:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz